Rosji zaczyna brakować paliwa
Rosji zaczyna brakować paliwa
Stacja paliw Łukoil
W wielu regionach Rosji kierowcy mają coraz większe trudności z zatankowaniem samochodów. Na stacjach benzynowych brakuje paliwa, tworzą się długie kolejki, a część dystrybutorów pozostaje nieczynna. W niektórych miejscach wprowadzono także limity sprzedaży.
Problemy zgłaszają mieszkańcy m.in. obwodu moskiewskiego, Włodzimierza, Riazania, Rostowa nad Donem, Jekaterynburga, Pietrozawodska i Czelabińska. Jak podaje niezależna „Nowa Gazieta Europa”, sytuacja wyraźnie pogorszyła się po ukraińskich atakach dronów na rosyjskie rafinerie.
Na wielu stacjach kierowcy czekają na tankowanie nawet godzinę. W mniejszych miejscowościach poza Moskwą paliwo bywa całkowicie niedostępne, a w okolicach Woroneża często można zobaczyć informacje o przerwach technicznych lub puste dystrybutory. Część stacji ogranicza sprzedaż do 20–30 litrów na osobę, a niektóre zakazują napełniania kanistrów.
Frustracja kierowców rośnie. Jeden z mieszkańców Moskwy, cytowany przez „Nową Gazietę Europa”, stwierdził, że trudno wytłumaczyć dziecku brak możliwości jazdy quadem „przez ambicje jednego starego, tchórzliwego dziada”, odnosząc się do polityki Władimira Putina.
Największe rosyjskie koncerny paliwowe przyznają, że na części stacji obowiązują ograniczenia. Rosnieft i Tatnieft informują, że limity są wprowadzane zależnie od lokalnej sytuacji. Łukoil sprzedaje maksymalnie 100 litrów benzyny na osobę, natomiast Gazprom ograniczył sprzedaż benzyny i oleju napędowego do 100–150 litrów.
Według rosyjskojęzycznej redakcji Vot Tak limity obowiązują również na okupowanych terenach Ukrainy oraz w obwodach briańskim i kurskim. W tzw. Ługańskiej Republice Ludowej władze ograniczyły sprzedaż benzyny i oleju napędowego do 20 litrów na osobę oraz zakazały tankowania paliwa do kanistrów.
Comments (0)