Vance przestrzega Iran, w tle negocjacje
Vance przestrzega Iran, w tle negocjacje
Wiceprezydent USA J.D. Vance
Napięcie między Stanami Zjednoczonymi a Iranem nadal rośnie, mimo zapowiedzi dalszych działań dyplomatycznych. Wiceprezydent USA J.D. Vance oświadczył, że Waszyngton znajduje się „w bardzo silnej pozycji”, niezależnie od wyniku rozmów z Teheranem. Jednocześnie główny irański negocjator Mohammad Bagher Ghalibaf podkreślił, że jego kraj jest gotowy zarówno do dialogu, jak i do wojny.
W wywiadzie dla telewizji Fox News Vance stwierdził, że jeśli negocjacje zakończą się sukcesem, Iran zrezygnuje z ambicji nuklearnych, ograniczy wspieranie organizacji terrorystycznych i będzie mógł ponownie włączyć się do światowej gospodarki. Zaznaczył jednak, że w przypadku fiaska rozmów program nuklearny Iranu pozostanie zniszczony, a Stany Zjednoczone nadal będą dysponować przewagą militarną.
Wiceprezydent ocenił również, że w irańskich władzach ścierają się zwolennicy zmian z twardogłowymi przeciwnikami ustępstw. Podkreślił, że Waszyngton będzie oceniał Iran przede wszystkim po działaniach, a nie deklaracjach.
Z kolei Mohammad Bagher Ghalibaf zapowiedział, że Teheran nie wznowi rozmów z USA, dopóki nie zostaną spełnione warunki określone we wcześniejszych ustaleniach. – Dążymy do dialogu, ale jeśli nie przyniesie on rezultatów, jesteśmy gotowi także na wojnę – oświadczył. Dodał również, że Iran nie zamierza rezygnować ze swoich praw dotyczących cieśniny Ormuz, przez którą przebiega znaczna część światowego transportu ropy.
Tymczasem do Dohy przybyli wysłannicy USA Steve Witkoff i Jared Kushner. Katar potwierdził, że podczas spotkań omawiane będą m.in. kwestie związane z Iranem i Libanem, jednak zaprzeczył doniesieniom o planowanych bezpośrednich rozmowach amerykańsko-irańskich. Według katarskich władz prowadzone są jedynie konsultacje techniczne na niższym szczeblu.
Comments (0)