❌
Improvements
Thank you for your feedback!
Error! Please contact site administrator!
Send
Sending...
×
  • Kanada
  • August 01, 2026 , 12:15pm

Szefa Shopify chce więcej głosów dla bogatych i mniej dla reszty

Szefa Shopify chce więcej głosów dla bogatych i mniej dla reszty

Dyrektor generalny Shopify i miliarder Tobi Lütke znalazł się w centrum ostrej krytyki po tym, jak publicznie poparł propozycję zmiany systemu wyborczego w Kanadzie, która zakładałaby przyznawanie większej liczby głosów najzamożniejszym obywatelom oraz ograniczenie praw wyborczych części społeczeństwa.

Kontrowersje wybuchły w sobotę, gdy Lütke odpowiedział na wpis opublikowany na platformie X przez byłego dyrektora TD Bank, Erica Thora. Thor zaproponował wprowadzenie systemu „ważonego głosowania”, w którym liczba przysługujących głosów byłaby uzależniona od wysokości zapłaconego podatku dochodowego. Według jego koncepcji osoby niepłacące podatku dochodowego nie miałyby prawa głosu, natomiast podatnicy odprowadzający co najmniej 500 tys. dolarów podatku rocznie otrzymywaliby aż pięć głosów.

Lütke krótko skomentował ten pomysł słowami: „Dobry system”.

Na tym jednak nie zakończyła się dyskusja. W dalszej części internetowej wymiany zdań szef Shopify zasugerował również odebranie praw wyborczych emerytom pobierającym świadczenia. Napisał między innymi, że skoro osoby te pozostają na utrzymaniu państwa, nie powinny mieć prawa głosu – podobnie jak osoby niepełnoletnie pozostające na utrzymaniu rodziców. Dodał, że o przyszłości kraju powinny decydować ci, którzy będą w niej uczestniczyć.

Komentarze miliardera spotkały się z natychmiastową reakcją użytkowników mediów społecznościowych. Wielu określiło jego propozycje jako „obrzydliwe”, „sprzeczne z zasadami demokracji” oraz używało znacznie ostrzejszych określeń pod jego adresem.

Jeden z komentujących zwrócił uwagę, że niepokojące jest to, iż Lütke ma realny wpływ na polityków. Inny przypomniał, że jako zarejestrowany lobbysta już teraz dysponuje znacznie większym wpływem na proces polityczny niż przeciętny obywatel.

W marcu serwis The Logic informował, że Shopify rozpoczęło intensywną działalność lobbingową. Według tych doniesień tylko w pierwszym kwartale 2026 roku przedstawiciele firmy odbyli w Ottawie więcej spotkań z decydentami niż przez cały 2025 rok.

Lütke stoi na czele platformy e-commerce z siedzibą w Ottawie, której wartość przekracza 200 miliardów dolarów. Jest również zaangażowany w działalność organizacji Build Canada, skupiającej czołowych przedstawicieli kanadyjskiego sektora technologicznego. Z informacji zamieszczonych na stronie internetowej tej grupy wynika, że jej członkowie opowiadają się między innymi za ograniczeniem wydatków federalnych, większym wykorzystaniem sztucznej inteligencji oraz wprowadzeniem cyfrowej identyfikacji obywateli.

Ostatnie publikacje Lütkego na platformie X sugerują również jego sympatie wobec prawicowych poglądów politycznych oraz Elona Muska. W ubiegłym roku wywołał kontrowersje, krytykując reakcję Kanady na amerykańskie cła. Stwierdził wówczas, że postulaty prezydenta Donalda Trumpa dotyczące wzmocnienia ochrony granicy i walki z handlem fentanylem „nie są szalone”.

John Beebe, dyrektor Democratic Engagement Exchange działającej przy Toronto Metropolitan University, organizacji zajmującej się zwiększaniem frekwencji wyborczej, uważa, że wypowiedzi Lütkego są przykładem szerszego zjawiska polegającego na przekonaniu najbogatszych ludzi, że to oni powinni podejmować najważniejsze decyzje dotyczące państwa.

W rozmowie z CBC News Beebe powiedział, że już samo sugerowanie ograniczenia prawa głosu na podstawie dochodów lub wysokości płaconych podatków podważa zaufanie obywateli do demokracji i prowadzi do wzrostu cynizmu wobec systemu politycznego. Jego zdaniem wypowiedzi takie pokazują również, jak bardzo osoby dysponujące ogromnym majątkiem są oderwane od codziennych doświadczeń większości społeczeństwa.

Beebe zwrócił uwagę, że problem ograniczonego udziału w wyborach już dziś istnieje, ponieważ osoby o niższych dochodach znacznie rzadziej biorą udział w głosowaniach niż zamożniejsi obywatele.

Dodał także, że najbogatsi Kanadyjczycy i tak posiadają znacznie większy wpływ na decyzje władz dzięki swojemu majątkowi, możliwości prowadzenia lobbingu oraz finansowaniu działalności politycznej.

– Oni mają dostęp, którego większość z nas po prostu nie posiada – powiedział Beebe.

CBC News zwróciło się do Shopify z prośbą o odniesienie się do sprawy, jednak do czasu publikacji materiału firma nie udzieliła odpowiedzi.

Choć proponowany przez Thora i popierany przez Lütkego model głosowania nie jest całkowicie obcy historii Kanady, jego wprowadzenie oznaczałoby powrót do zasad obowiązujących wiele dziesięcioleci temu.

W okresie Konfederacji prawo do udziału w wyborach przysługiwało wyłącznie mężczyznom, którzy ukończyli 21 lat, byli poddanymi Korony Brytyjskiej lub posiadali obywatelstwo brytyjskie oraz spełniali wymogi dotyczące posiadania majątku.

Jak przypomina Elections Canada, takie przepisy pozbawiały możliwości głosowania zdecydowaną większość mieszkańców kraju.

Kobiety uzyskały prawo wyborcze – pod warunkiem spełnienia pozostałych wymogów – dopiero w 1918 roku. Do 1920 roku w Kanadzie nadal obowiązywały jednak ograniczenia uzależniające możliwość głosowania od poziomu dochodów i posiadanego majątku.

Pełne prawa wyborcze dla wszystkich Kanadyjczyków pochodzenia azjatyckiego wprowadzono dopiero w 1948 roku. W 1960 roku prawo głosu bez utraty statusu Indianina otrzymali wszyscy dorośli przedstawiciele Pierwszych Narodów. Osoby odbywające kary pozbawienia wolności uzyskały możliwość udziału w wyborach dopiero w 2004 roku.

Obecnie jedyną osobą w Kanadzie, która nie może oddać głosu w wyborach federalnych, jest główny urzędnik wyborczy.

Howard Sapers, dyrektor wykonawczy Kanadyjskiego Stowarzyszenia Swobód Obywatelskich, określił pomysł ważonego systemu głosowania jako „skandaliczny”. Jednocześnie zaznaczył, że nie należy zbyt łatwo ulegać internetowym prowokacjom nastawionym na wywołanie sensacji i zdobycie kliknięć.

Sapers przypomniał również, że artykuł 3 Kanadyjskiej Karty Praw i Wolności gwarantuje każdemu obywatelowi Kanady, który ukończył 18 lat, prawo do udziału w wyborach.

Jak podkreślił, wolne i uczciwe wybory, niezależne sądownictwo oraz wolna prasa stanowią fundament kanadyjskiej demokracji. Jego zdaniem wszelkie propozycje ograniczania prawa głosu są nie tylko sprzeczne z zasadami demokracji, ale również naruszają obowiązującą konstytucję.

Comments (0)

RadioPoloniaWinnipeg.com

  • About
  • Advertise
  • Simple Promotion
  • About
  • Advertise
  • Simple Promotion
  • About
  • Advertise
  • Simple Promotion
  • About
  • Advertise
  • Simple Promotion
Powered by Software4publishers.com
Please write the reason why you are reporting this page:
Send
Sending...
Please register on Clascal system to message this user
Reset password Return registration form
Back to Login form