Dużo więcej nowych miejsc pracy w Kanadzie
Dużo więcej nowych miejsc pracy w Kanadzie
Kanadyjski rynek pracy eksplodował w lipcu. Ekonomiści przecierali oczy ze zdumienia, gdy okazało się, że w ciągu zaledwie jednego miesiąca gospodarka stworzyła 75,1 tys. nowych miejsc pracy. Prognozy zakładały wzrost zatrudnienia o zaledwie 16,5 tys. Ostateczny wynik okazał się więc ponad czterokrotnie lepszy od oczekiwań.
Tak mocnego odbicia kanadyjski rynek pracy nie notował od dawna. Jednocześnie stopa bezrobocia spadła z 6,5 do 6,4 proc., osiągając najniższy poziom od dwóch lat. To już trzeci miesiąc z rzędu, gdy bezrobocie w Kanadzie maleje.
Dane są tym bardziej zaskakujące, że kanadyjska gospodarka znajduje się pod presją poważnych problemów. Firmy muszą mierzyć się z niepewnością dotyczącą handlu ze Stanami Zjednoczonymi, amerykańskimi taryfami oraz spowolnieniem światowej gospodarki. Mimo tego przedsiębiorcy w lipcu ruszyli z zatrudnianiem na dużą skalę.
Nowe miejsca pracy pojawiały się zarówno na pełnych etatach, jak i w niepełnym wymiarze godzin. Szczególnie mocno rosło zatrudnienie w sektorze prywatnym. Wśród branż, które zwiększały liczbę pracowników, znalazły się między innymi handel hurtowy i detaliczny, usługi finansowe i ubezpieczeniowe oraz działalność profesjonalna, naukowa i techniczna.
Tak gwałtowna poprawa może oznaczać, że kanadyjska gospodarka jest w znacznie lepszej kondycji, niż jeszcze niedawno sądzono. W pierwszej połowie roku pojawiało się wiele sygnałów ostrzegawczych, a obawy o wpływ konfliktów handlowych na przedsiębiorstwa i konsumentów rosły. Tymczasem najnowsze dane pokazują zupełnie inny obraz.
Co więcej, również wzrost gospodarczy może okazać się znacznie silniejszy od wcześniejszych przewidywań. Wstępne dane wskazywały, że w drugim kwartale kanadyjska gospodarka rosła w tempie 3,4 proc. w ujęciu rocznym. Gdyby wynik ten się utrzymał, byłby to najlepszy rezultat od około trzech lat.
Nie oznacza to jednak, że wszystkie problemy zniknęły. Jednym z najważniejszych sygnałów ostrzegawczych pozostaje tempo wzrostu wynagrodzeń. Średnia płaca godzinowa pracowników zatrudnionych na stałe była w lipcu o 3 proc. wyższa niż rok wcześniej. Jeszcze miesiąc wcześniej roczny wzrost wynosił 3,7 proc. Lipcowy rezultat był najniższy od lutego 2022 roku.
To ważna informacja dla milionów Kanadyjczyków. Z jednej strony łatwiejsze znalezienie pracy jest bardzo dobrym sygnałem. Z drugiej strony wolniejszy wzrost płac oznacza, że pracownicy mogą mieć coraz mniejszą możliwość poprawiania swojej sytuacji finansowej poprzez podwyżki.
Spowolnienie wynagrodzeń może jednak spodobać się Bankowi Kanady. Mniejsza presja płacowa ogranicza ryzyko ponownego przyspieszenia inflacji. Z kolei wyjątkowo mocny wzrost zatrudnienia może sprawić, że bank centralny będzie ostrożniejszy z kolejnymi obniżkami stóp procentowych.
Lipcowe dane mogą więc skomplikować sytuację Banku Kanady. Z jednej strony słabszy wzrost płac i wcześniejsze problemy gospodarcze przemawiają za łagodniejszą polityką pieniężną. Z drugiej strony tak potężny wzrost zatrudnienia pokazuje, że gospodarka nadal ma ogromną zdolność do tworzenia nowych miejsc pracy.
Na dobre informacje szybko zareagował również dolar kanadyjski, który umocnił się wobec amerykańskiej waluty.
Comments (0)