Kanadyjski Pornhub pod lupą brytyjskiego regulatora
Kanadyjski Pornhub pod lupą brytyjskiego regulatora

Brytyjski regulator rynku komunikacyjnego Ofcom wszczął dochodzenie w sprawie Pornhubu. Ofcom chce ustalić, czy największy na świecie serwis pornograficzny skutecznie uniemożliwia osobom niepełnoletnim dostęp do treści przeznaczonych dla dorosłych. Właścicielem Pornhubu jest firma Aylo z siedzibą w Montrealu.
Dochodzenie dotyczy przestrzegania brytyjskiej ustawy Online Safety Act. Przepisy wymagają od internetowych serwisów pornograficznych stosowania skutecznych mechanizmów weryfikacji wieku, które mają zapobiegać dostępowi dzieci do takich materiałów.
Ofcom ma wątpliwości dotyczące systemu wprowadzonego przez Pornhub w maju tego roku. Serwis korzysta w Wielkiej Brytanii z rozwiązania firmy Apple, które umożliwia potwierdzenie kategorii wiekowej użytkownika na poziomie urządzenia bez przekazywania stronie internetowej jego dokładnego wieku czy daty urodzenia.
Brytyjski regulator podkreśla, że sam system Apple nie jest przedmiotem dochodzenia. Sprawdzane będzie natomiast, czy Pornhub przeprowadził odpowiednie testy przed jego zastosowaniem i czy oparcie kontroli wieku na rozwiązaniu zewnętrznej firmy rzeczywiście wystarcza do spełnienia wymogów prawa.
Ofcom obawia się, że zastosowany mechanizm może w niektórych przypadkach nieprawidłowo określać, czy użytkownik jest osobą niepełnoletnią, co stwarzałoby możliwość dostępu dzieci do pornografii. (ofcom.org.uk)
Montrealska firma Aylo zapowiedziała pełną współpracę z brytyjskim regulatorem. Jednocześnie broni zastosowanego rozwiązania i przekonuje, że system Apple należy do najskuteczniejszych obecnie metod zabezpieczających dzieci przed treściami dla dorosłych.
Firma przypomniała, że wcześniej sam Ofcom pozytywnie oceniał wprowadzenie przez Apple kontroli wieku na poziomie urządzenia, określając ją jako korzystne rozwiązanie dla dzieci i rodzin. Brytyjski rząd zapowiada również przepisy wymagające podobnych zabezpieczeń od producentów systemów operacyjnych.
Pornhub i jego właściciel od kilku lat znajdują się pod presją związaną z ochroną osób niepełnoletnich i nielegalnymi materiałami publikowanymi w internecie. Firma odpierała zarzuty dotyczące tolerowania takich treści.
W sierpniu Aylo zgodziła się zapłacić 120 mln dolarów amerykańskich osobom poszkodowanym w związku z materiałami przedstawiającymi seksualne wykorzystywanie dzieci oraz wprowadzić dodatkowe zabezpieczenia mające zapobiegać rozpowszechnianiu takich treści.
Podobna dyskusja trwa obecnie w Kanadzie. Parlament zajmuje się projektami ustaw S-209 i C-34 dotyczącymi ochrony dzieci przed dostępem do pornografii w internecie.
Comments (0)