Rok UPA na Lwowszczyźnie. Polska protestuje
Rok UPA na Lwowszczyźnie. Polska protestuje
Marsz ku czci Stepana Bandery
Lwowska Rada Obwodowa zdecydowała, że 2027 rok będzie poświęcony Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA), jej dowódcy Romanowi Szuchewyczowi oraz Ołehowi Olżyczowi. Decyzja wywołała ostre protesty w Polsce. Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski wystąpił o wpisanie pomysłodawcy uchwały na listę osób niepożądanych w Polsce.
Uchwałę przyjęto we wtorek, 20 października. Jej inicjator, radny Swiatosław Szeremeta, przekonywał, że chodzi o uhonorowanie ukraińskiej historii i bohaterów narodowych.
– Jest to nasza historia, nasi bohaterowie i powinniśmy w należyty sposób uszanować ich pamięć – powiedział.
Decyzja wywołała oburzenie ze względu na odpowiedzialność UPA za masowe mordy polskiej ludności cywilnej podczas II wojny światowej. W latach 1943–1945 ukraińscy nacjonaliści z OUN-UPA przeprowadzili czystki etniczne na Wołyniu i w Galicji Wschodniej, uznawane przez Polskę za ludobójstwo. Ofiarami padły dziesiątki tysięcy Polaków.
Roman Szuchewycz, jeden z przywódców ukraińskiego ruchu nacjonalistycznego i dowódca UPA, ponosi odpowiedzialność za działania tej organizacji w okresie masowych zbrodni.
Decyzję lwowskich władz skrytykował szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartosz Grodecki. Zwrócił uwagę, że uchwałę przyjęto w dniu przedstawienia przez Instytut Pamięci Narodowej wyników prac dotyczących poszukiwania i ekshumacji polskich ofiar.
– Zbrodnia Wołyńska pozostaje niezabliźnioną raną w sercach Polaków – napisał Grodecki w serwisie X.
Podkreślił, że Polska nieprzerwanie wspiera Ukrainę w walce z rosyjską agresją, ale nie może milczeć wobec gloryfikowania osób odpowiedzialnych za mordowanie Polaków.
Jeszcze ostrzejsza była reakcja ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego. Poinformował on o podpisaniu wniosku o wpisanie Swiatosława Szeremety na listę osób niepożądanych w Polsce.
Minister określił radnego jako rekonstruktora formacji Waffen-SS Galizien i przypomniał, że Szuchewycz wydawał rozkazy wysiedlania i mordowania Polaków.
Spór pojawia się w czasie, gdy Polska i Ukraina próbują rozwiązać wieloletnie problemy związane z ekshumacjami ofiar zbrodni wołyńskiej. Wiosną 2025 roku w Puźnikach odnaleziono szczątki co najmniej 42 osób. Były to pierwsze takie prace po zniesieniu przez Ukrainę zakazu poszukiwań i ekshumacji polskich ofiar.
Comments (0)