Kanada schronieniem dla dziennikarzy na wygnaniu
Kanada schronieniem dla dziennikarzy na wygnaniu
Ekwadorski dziennikarz Andersson Boscan w swoim domu w Oakville.
Jeszcze kilka lat temu Andersson Boscan należał do najbardziej wpływowych dziennikarzy w Ekwadorze. Wspólnie z żoną, Monicą Velasquez, prowadził portal La Posta, publikując śledztwa ujawniające związki polityków z kartelami narkotykowymi i przestępczością zorganizowaną. Jedno z ich dochodzeń przyczyniło się do kryzysu politycznego, który zakończył prezydenturę Guillermo Lasso. Cena za tę pracę okazała się jednak ogromna. Rodzina otrzymywała groźby śmierci, a dziennikarze żyli pod całodobową ochroną policji. Gdy Boscan natrafił na dokument wskazujący na przygotowywany zamach na jego rodzinę, podjął decyzję o ucieczce. We wrześniu 2024 roku wraz z żoną i dziećmi osiedlił się w Oakville w Ontario.
Historia Boscana nie jest wyjątkiem. Coraz więcej dziennikarzy prześladowanych w swoich krajach wybiera Kanadę, a szczególnie obszar Wielkiego Toronto, jako miejsce, z którego mogą bezpiecznie kontynuować pracę. Przyciąga ich nie tylko wysoki poziom bezpieczeństwa, lecz także reputacja kraju szanującego wolność słowa.
Prezes Kanadyjskiego Stowarzyszenia Dziennikarzy, Brent Jolly, zwraca uwagę, że wielokulturowy charakter Toronto sprawia, iż reporterzy z różnych części świata łatwiej odnajdują się w nowym otoczeniu. Jego zdaniem na atrakcyjność Kanady wpływa także coraz bardziej napięta atmosfera wobec mediów w Stanach Zjednoczonych. W tegorocznym rankingu Reporterów bez Granic Kanada zajęła 20. miejsce pod względem wolności prasy, podczas gdy USA znalazły się dopiero na 64. pozycji.
Boscan przyznaje, że początkowo rozważał porzucenie dziennikarstwa. Szybko odkrył jednak, że może skutecznie prowadzić śledztwa również z Kanady. Każdego dnia wstaje o 5.30 rano, by przygotować program internetowy poświęcony sytuacji w Ekwadorze. Jak mówi, jego źródła czują się dziś bezpieczniej, kontaktując się z nim, gdy znajduje się tysiące kilometrów od kraju.
Podobną drogę przeszedł palestyński dziennikarz Walid Batrawi, który zamieszkał w okolicach Toronto. Pracuje nad stworzeniem bazy danych łączącej reporterów na wygnaniu z kanadyjskimi mediami. Chce, by redakcje mogły korzystać z wiedzy dziennikarzy znających realia krajów ogarniętych konfliktami i kryzysami. Mimo to marzy o powrocie do Palestyny. „Każdy chce kiedyś wrócić do domu” – mówi.
Kanada stała się również schronieniem dla dziennikarek z Afganistanu. Zahra Nader, która od lat mieszka w Kanadzie, prowadzi portal Zan Times dokumentujący sytuację kobiet pod rządami talibów. Reporterki współpracujące z redakcją nadal działają w Afganistanie pod pseudonimami, ukrywając swoją działalność nawet przed rodzinami. Największym problemem pozostaje dziś finansowanie niezależnych mediów.
Według Komitetu Ochrony Dziennikarzy ubiegły rok był najtragiczniejszy w historii organizacji – na świecie zginęło około 130 dziennikarzy i pracowników mediów. W tym kontekście Kanada coraz częściej staje się miejscem, gdzie reporterzy mogą nie tylko znaleźć schronienie, ale także kontynuować swoją misję.
Comments (0)