Dekada wspomaganego umierania. Spór nadal trwa
Dekada wspomaganego umierania. Spór nadal trwa
Evie Wallace trzyma zdjęcie swojego męża obok tablicy pamiątkowej w Glenbow Ranch Provincial Park niedaleko Cochrane w Albercie
Mija dziesięć lat od legalizacji w Kanadzie medycznej pomocy w umieraniu (MAID). Program, który początkowo miał pomóc osobom terminalnie chorym zakończyć życie w godnych warunkach, stał się jednym z najbardziej kontrowersyjnych tematów społecznych i etycznych w kraju.
Przez dekadę przepisy były stopniowo rozszerzane, obejmując kolejne grupy pacjentów, jednocześnie odsuwając w czasie planowane zmiany dotyczące osób cierpiących wyłącznie na choroby psychiczne. W efekcie debata wokół MAID jest dziś bardziej podzielona niż kiedykolwiek wcześniej.
Dla Evie Wallace program oznaczał możliwość godnego pożegnania męża, Hugh Wallace’a, który przez lata zmagał się ze stwardnieniem rozsianym, a następnie zachorował na nieuleczalnego raka płuc. Dzięki zgodzie sądu otrzymał pomoc w zakończeniu życia jeszcze przed oficjalnym wejściem ustawy w życie. Jak wspomina jego żona, odejście nastąpiło spokojnie, a ból dosłownie zniknął z jego twarzy. „To nie jest historia o śmierci. To historia o życiu” – podkreśla.
Zupełnie inaczej sytuację postrzega Claire Brosseau z Toronto. Od ponad trzech dekad zmaga się z chorobą afektywną dwubiegunową, zespołem stresu pourazowego i innymi zaburzeniami psychicznymi. Kobieta chciała skorzystać z MAID, gdy program miał zostać rozszerzony na osoby cierpiące wyłącznie na choroby psychiczne. Kolejne decyzje rządu o odłożeniu tych zmian sprawiły jednak, że rozpoczęła batalię sądową, domagając się prawa do zakończenia życia.
Krytyczne stanowisko wobec obecnych przepisów prezentuje również profesor prawa karnego Isabel Grant z Uniwersytetu Kolumbii Brytyjskiej. Jej zdaniem szczególne kontrowersje budzi tzw. „ścieżka 2”, umożliwiająca skorzystanie z MAID osobom niepełnosprawnym, których śmierć nie jest bezpośrednio przewidywalna. Grant uważa, że państwo powinno przede wszystkim zapewniać takim osobom większe wsparcie, a nie oferować możliwość zakończenia życia.
Z kolei dr Gerald Ashe, lekarz rodzinny i specjalista medycyny paliatywnej z Brockville w Ontario, od początku uczestniczy w realizacji programu. Pomógł już setkom pacjentów. Przyznaje jednak, że rozszerzenie przepisów na osoby, które nie znajdują się w terminalnym stadium choroby, postawiło przed lekarzami nowe, bardzo trudne dylematy etyczne.
Według najnowszych danych rządowych osoby korzystające z „ścieżki 2” stanowią mniej niż pięć procent wszystkich przypadków MAID. Mimo to właśnie wokół tej grupy oraz planowanego objęcia programem osób cierpiących wyłącznie na choroby psychiczne toczy się dziś najgorętsza debata. Dziesięć lat po wprowadzeniu wspomaganego umierania Kanada nadal szuka odpowiedzi na pytanie, gdzie przebiega granica między prawem do wyboru a obowiązkiem ochrony najbardziej wrażliwych obywateli.
Comments (0)