Amerykańska Polonia w strachu. ICE zatrzymuje także Polaków
Amerykańska Polonia w strachu. ICE zatrzymuje także Polaków
Wśród zatrzymanych przez agentów ICE są także żyjący w USA Polacy
— Bardzo wielu ludzi po prostu żyje dziś w strachu — mówi mec. Ewa Brożek, komentując działania amerykańskich służb migracyjnych wobec Polaków mieszkających w USA. Jak podkreślają przedstawiciele Polonii, deportacje i zatrzymania dotknęły również tę społeczność. Funkcjonariusze ICE mają interweniować bez względu na to, czy dana osoba ma kryminalną przeszłość.
W czwartek Donald Trump poinformował o wycofaniu części agentów ICE z Minnesoty po incydencie, w którym zastrzelono dwie osoby. Brutalność działań związanych z polityką migracyjną Białego Domu wywołała falę protestów i zamieszek w różnych częściach kraju.
Według działaczy polonijnych atmosfera niepewności udziela się także Polakom. – Wśród Polonii widać dużą nerwowość. Osoby przebywające w USA nielegalnie boją się najbardziej, ale obawy dotyczą również tych z uregulowanym statusem. Mieliśmy kilka głośnych przypadków zatrzymanych Polaków – mówi jedna z działaczek w Chicago. Jak dodaje, zdarzały się sytuacje, w których zatrzymania dotyczyły osób z legalnym pobytem.
Mec. Ewa Brożek przyznaje, że kancelarie imigracyjne pracują na najwyższych obrotach. – Odbieramy telefony do późnych godzin nocnych. Klienci są zaniepokojeni tym, co się dzieje – podkreśla prawniczka.
Adwokat zaznacza, że w jej praktyce nie potwierdza się narracja, iż ICE koncentruje się wyłącznie na „najgroźniejszych przestępcach”. – Reprezentowałam dziesięciu polskich klientów zatrzymanych przez ICE. Żaden z nich nie miał przeszłości kryminalnej. W najgorszym przypadku były to mandaty drogowe – mówi Brożek.
Podobne wnioski płyną z danych przytaczanych przez CBS. Według ustaleń stacji około 60 proc. osób zatrzymanych przez ICE nie miało na koncie przestępstw ani wykroczeń.
— Ludzie próbują się zabezpieczać. Coraz częściej pytają o pełnomocnictwa dla bliskich czy znajomych do opieki nad dziećmi na wypadek zatrzymania — dodaje prawniczka.
Z relacji Brożek wynika, że jej klienci przebywali w USA na nieważnych wizach, a formalne przeszkody uniemożliwiały im legalizację pobytu. Dwóch Polaków zatrzymano podczas nalotu na plac budowy, w innym przypadku adwokat podejrzewa donos. Jak dotąd zna jedynie dwa przypadki, które zakończyły się deportacją.
Choć dokładna liczba zatrzymanych Polaków nie jest znana, MSZ od października 2025 roku odnotowało wyraźny wzrost liczby obywateli opuszczających USA. Nie jest jednak jasne, ilu zdecydowało się na wyjazd dobrowolnie.
— To życie w ciągłym napięciu. Trudno cokolwiek planować – mówi Polka mieszkająca w Chicago. — Nawet część osób, które wcześniej otwarcie cieszyły się ze zwycięstwa Trumpa, dziś tonuje nastroje. Okazuje się, że działania służb nie ograniczają się do przestępców — dodaje.
Comments (0)