Poilievre atakuje Trumpa
Poilievre atakuje Trumpa
Podczas wystąpienia poświęconego reakcji Kanady na działania administracji Donalda Trumpa lider konserwatystów Pierre Poilievre ostro skrytykował amerykańską politykę handlową i celną. Wezwał przy tym Kanadyjczyków, by koncentrowali się na tym, na co mają realny wpływ.
Przywołując słowa rzymskiego cesarza Marka Aureliusza, Poilievre podkreślił, że ludzie mają władzę nad własnym umysłem, lecz nie nad wydarzeniami zewnętrznymi – a świadomość tej różnicy jest źródłem siły.
„Kanada nie ma kontroli nad decyzjami zagranicznych prezydentów” – powiedział na początku przemówienia wygłoszonego w czwartek w Toronto podczas spotkania Klubu Ekonomicznego Kanady.
„Możemy jednak decydować o sile naszego państwa. To od nas zależy, czy nasza gospodarka będzie solidna, czy podatna na wstrząsy… Wniosek z obecnej sytuacji jest jasny: suwerenność zaczyna się od konsekwentnego skupienia na tym, co pozostaje w naszym zasięgu”.
W wystąpieniu szczegółowo omówił, jak Kanada powinna kształtować relacje handlowe z Chinami i Indiami, przygotować się do przeglądu umowy CUSMA, dywersyfikować kierunki eksportu oraz odbudować potencjał militarny.
Najostrzejsze słowa skierował pod adresem administracji Trumpa. Jego zdaniem polityka gospodarcza i handlowa prezydenta USA jest w wielu aspektach „chybiona” i wywołała uzasadnione oburzenie wśród Kanadyjczyków.
„Nasza nadwyżka handlowa nie oznacza, że Kanada wykorzystuje Stany Zjednoczone – wręcz przeciwnie. Wynika ona z faktu, że sprzedajemy surowce wysokiej jakości po bardzo konkurencyjnych, często niższych od rynkowych cenach, które Amerykanie następnie przetwarzają, generując ogromne zyski dla swojej gospodarki” – stwierdził.
Podkreślił też, że niesprawiedliwe jest pomijanie wkładu Kanady w bezpieczeństwo USA. „Kanadyjczycy walczyli i ginęli u boku Amerykanów w Afganistanie po 11 września. Zrobiliśmy to wyłącznie w odpowiedzi na atak na naszych sąsiadów” – zaznaczył.
Poilievre odniósł się również do wypowiedzi Trumpa sugerujących możliwość aneksji Kanady. „Niezależnie od tego, czy to żart, czy nie, jest to nie do przyjęcia. Kanada nigdy nie stanie się częścią Stanów Zjednoczonych” – oświadczył.
Jego zdaniem Trump miał rację, próbując zatrzymać upadek amerykańskiego przemysłu wytwórczego poprzez zmiany w systemie handlowym, ale „popełnił błąd, atakując sojuszników takich jak Kanada”.
W kontekście zbliżającego się letniego przeglądu umowy Kanada–USA–Meksyk (CUSMA) lider konserwatystów przekonywał, że Ottawa nie powinna obawiać się wykorzystania własnych atutów negocjacyjnych. Przypomniał, że Kanada jest „drugim co do wielkości klientem” USA oraz kontroluje największy obszar lądowy półkuli zachodniej, przestrzeń powietrzną i północne podejścia do kontynentu.
W październiku Kanada poinformowała, że państwa G7 przeznaczą 6,4 mld dolarów na 26 projektów wydobycia kluczowych minerałów w kraju, by rozwijać i zabezpieczać dostawy surowców strategicznych w ramach Ustawy o produkcji obronnej. W tym samym czasie ogłoszono partnerstwo z Australią w celu współpracy przy rozwoju sektora wydobywczego i łańcuchów dostaw.
Poilievre poparł tworzenie strategicznych rezerw minerałów krytycznych, argumentując, że ich magazynowanie w kraju przysłuży się zarówno Kanadzie, jak i jej sojusznikom „w czasie wojny, kryzysu czy zakłóceń dostaw”. Zaproponował zawarcie porozumień z USA i innymi partnerami, które umożliwiałyby dzielenie się surowcami pod warunkiem przestrzegania zobowiązań handlowych i zniesienia ceł.
Dodał, że rozbudowując siły zbrojne, Kanada powinna ostrożnie podchodzić do zakupów amerykańskiego sprzętu, a import uzbrojenia z USA powinien być proporcjonalny do traktowania handlowego Kanady. Zapowiedział także uproszczenie procedur, aby Kanadyjskie Siły Zbrojne mogły szybciej nabywać potrzebne wyposażenie przy ograniczeniu biurokracji.
Jako premier – jak zadeklarował – przystąpi do przeglądu CUSMA i będzie domagał się zniesienia ceł na stal, aluminium, samochody i drewno iglaste. Chce również nowej umowy o wolnym handlu w sektorze motoryzacyjnym z USA i Meksykiem, która chroniłaby północnoamerykański rynek przed konkurencją z Chin. Zapowiedział starania o wyłączenie Kanady z polityki „Buy American” oraz wznowienie rozmów o rurociągu Keystone XL, nie precyzując jednak, jak zamierza przekonać Waszyngton do zmiany stanowiska.
Zdaniem Poilievre’a największym atutem Kanady w negocjacjach pozostaje dobra wola zwykłych obywateli obu krajów, którzy stworzyli „prawdopodobnie najwspanialsze partnerstwo w historii”. Podkreślił, że politycy się zmieniają, ale relacje między narodami pozostają.
„Nie powinniśmy ogłaszać trwałego zerwania z naszym największym klientem i najbliższym sąsiadem na rzecz strategicznego sojuszu z Pekinem w imię nowego porządku świata” – powiedział, zbierając oklaski. „Chiny nie zastąpią Stanów Zjednoczonych”.
Wyrażając obawy wobec Pekinu, przypomniał, że jego partia od dawna popiera zawarcie umowy o wolnym handlu z Indiami i opowiada się za podobnymi porozumieniami z innymi państwami.
Skrytykował także premiera Marka Carneya za wystąpienie w Davos, w którym ten apelował o współpracę „średnich mocarstw” w rywalizacji z USA i Chinami. „To żadna nowość. Kanada już prowadzi wolny handel z ponad 50 krajami, z których większość to właśnie średnie potęgi. Powinniśmy pogłębiać te relacje, ale ich rynki są już dla nas otwarte” – stwierdził.
Na krajowym podwórku zapowiedział zmiany w systemie dotacji i ulg podatkowych, by zapewnić, że kanadyjska własność intelektualna i technologie pozostaną w rękach obywateli. Firmy przenoszące IP za granicę miałyby zwracać otrzymane wsparcie publiczne. Zapowiedział także ulgi dla inwestujących w kraju oraz zakaz przejmowania wrażliwych sektorów obronnych i informacyjnych przez zagraniczne podmioty.
„Historia oceni nas nie po kryzysach, z jakimi się mierzyliśmy, lecz po tym, jak na nie odpowiedzieliśmy” – zakończył. „Po tym, czy poddaliśmy się okolicznościom, czy też wykorzystaliśmy to, co było w naszej mocy”.
Comments (0)