Czy Kanada potrzebuje „swojej CIA”?
Czy Kanada potrzebuje „swojej CIA”?

Z wewnętrznej notatki Kanadyjskiej Służby Wywiadu Bezpieczeństwa (CSIS) wynika, że ewentualne rozszerzenie jej kompetencji o pełnoprawny wywiad zagraniczny mogłoby wykorzystać istniejące zasoby i doświadczenie agencji, ale jednocześnie wiązałoby się z poważnymi wyzwaniami.
Dokument, do którego dotarła agencja Canadian Press dzięki przepisom o dostępie do informacji, został przygotowany przed spotkaniem eksperckim zorganizowanym w czerwcu ubiegłego roku na Uniwersytecie w Ottawie. Wzięli w nim udział obecni i byli wysokiej rangi urzędnicy wywiadu oraz naukowcy zajmujący się bezpieczeństwem i polityką międzynarodową.
W notatce podkreślono, że nadanie CSIS kompetencji podobnych do tych, jakie posiadają amerykańska CIA czy brytyjski MI6, mogłoby budzić obawy dotyczące zarządzania, rozliczalności i ochrony prywatności. Pojawia się także pytanie o zakres działań oraz potencjalne ryzyko naruszeń wobec obywateli Kanady.
Rzeczniczka CSIS Magali Hébert potwierdziła, że w spotkaniu uczestniczył dyrektor służby Dan Rogers. Jednym z organizatorów był były doradca ds. bezpieczeństwa narodowego Vincent Rigby, który ocenił, że obecna sytuacja geopolityczna uzasadnia powrót do debaty o rozszerzeniu zdolności wywiadowczych Kanady.
– Nie mamy dziś w pełni wiarygodnego sojusznika na południu – stwierdził Rigby, sugerując, że Kanada nie może już w takim stopniu jak wcześniej polegać na informacjach ze Stanów Zjednoczonych.
Podobnego zdania jest Wesley Wark z Centrum Innowacji w Zarządzaniu Międzynarodowym. Jak podkreślił, podczas spotkania dominowało przekonanie, że temat należy potraktować poważnie i poddać dalszej analizie.
Obecnie Kanada dysponuje ograniczonymi możliwościami w zakresie wywiadu zagranicznego. Communications Security Establishment gromadzi informacje przy użyciu środków elektronicznych, natomiast Global Affairs Canada, resort obrony oraz siły zbrojne dostarczają części analiz. CSIS może zbierać dane o zagrożeniach także za granicą, ale wyłącznie w ramach działań prowadzonych na terytorium Kanady.
W notatce wskazano, że w „niepewnym kontekście geopolitycznym” zapotrzebowanie na niezależne źródła informacji będzie rosło. Dotychczas Kanada w dużej mierze polegała na współpracy z sojusznikami, zwłaszcza w ramach grupy G7 i sojuszu Five Eyes.
Autorzy dokumentu przedstawili trzy możliwe scenariusze: utworzenie nowej, odrębnej służby wywiadu zagranicznego, rozwijanie takich kompetencji w ramach CSIS z myślą o ich późniejszym wydzieleniu, lub trwałe rozszerzenie mandatu samej agencji.
Każde z rozwiązań ma swoje ograniczenia. Budowa nowej służby oznaczałaby wysokie koszty i wieloletni proces organizacyjny, który mógłby zakłócić funkcjonowanie obecnego systemu bezpieczeństwa. Z kolei rozwijanie kompetencji w ramach CSIS byłoby łatwiejsze legislacyjnie, ale rozciągnięte w czasie i obciążające dla całej społeczności wywiadowczej.
Trzecia opcja – trwałe rozszerzenie uprawnień CSIS – rodzi z kolei ryzyko konfliktu mandatów oraz napięć związanych z łączeniem funkcji wywiadu bezpieczeństwa i wywiadu zagranicznego.
Rigby podkreślił, że kluczowe jest najpierw określenie, jakiego rodzaju informacji Kanada rzeczywiście potrzebuje i w jaki sposób powinna je pozyskiwać. – Przeprowadźmy dogłębną analizę, zorganizujmy debatę publiczną i dopiero wtedy podejmijmy decyzję – zaznaczył.
Dyskusja o utworzeniu kanadyjskiego wywiadu zagranicznego trwa od zakończenia II wojny światowej. Jak wskazują eksperci, na jej przebieg wpływały dotąd czynniki polityczne, finansowe oraz obawy o wizerunek Kanady jako państwa działającego w sposób transparentny i zgodny z zasadami prawa międzynarodowego.
Rigby przekonuje jednak, że ewentualna nowa służba nie powinna być kopią zachodnich modeli. – To musi być rozwiązanie „made in Canada”, dostosowane do naszych wartości i realiów – podkreślił.
Jak dotąd rząd Mark Carney nie przedstawił szczegółowych planów w tej sprawie, choć zapowiedział przygotowanie nowej strategii bezpieczeństwa narodowego.
Zdaniem Warka ostateczna decyzja będzie miała charakter polityczny. – To premier musi uznać, że Kanada potrzebuje takiego narzędzia – stwierdził, dodając, że własny wywiad zagraniczny mógłby nie tylko zwiększyć niezależność kraju, ale także wzmocnić jego pozycję w relacjach międzynarodowych.
Comments (0)