Wykonawca uciekł z budowy S19. „Rząd nie radzi sobie z inwestycją”
Wykonawca uciekł z budowy S19. „Rząd nie radzi sobie z inwestycją”

Budowa kluczowego odcinka drogi ekspresowej S19 Via Carpatia na Podkarpaciu napotyka poważne trudności. Opóźnienia, spory z wykonawcami oraz komplikacje techniczne sprawiają, że realizacja inwestycji stoi pod znakiem zapytania.
Najtrudniejsza sytuacja dotyczy odcinka Domaradz – Iskrzynia. W kwietniu spółka Mostostal Warszawa odstąpiła od kontraktu i zeszła z placu budowy, wskazując na przyczyny leżące po stronie Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Firma argumentowała, że nieprzewidziane warunki gruntowe oraz decyzje Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska wymusiły zmiany projektowe, zwiększając zakres prac i koszty o około 550 mln zł.
GDDKiA nie uznała odstąpienia od umowy i wezwała wykonawcę do powrotu na budowę. W przeciwnym razie zapowiada podjęcie kroków prawnych, w tym możliwość rozwiązania kontraktu z winy wykonawcy.
Skalę problemów podkreślają politycy Prawa i Sprawiedliwości po kontroli w Ministerstwie Infrastruktury. Na odcinku Domaradz – Krosno zaawansowanie czasowe wynosi 96 proc., podczas gdy rzeczywiste wykonanie prac sięga zaledwie 13 proc. – Ten kontrakt powinien być już na finiszu – ocenił poseł Rafał Weber, były wiceminister infrastruktury.
Problemy występują także na odcinku Rzeszów Południe – Babica, gdzie budowany jest tunel drążony maszyną TBM „Karpatka”. Wykrycie metanu wymusiło zmiany technologiczne i przesunięcie terminu zakończenia inwestycji z 2026 na 2028 rok. Według części szacunków realny termin może przesunąć się nawet na 2029 rok.
Posłowie PiS, w tym Ewa Leniart, ostrzegają, że realizacja trasy na południe od Rzeszowa w kierunku granicy w Barwinku jest poważnie zagrożona. Z kolei GDDKiA zapewnia, że inwestycja jest stale monitorowana, a dialog z wykonawcami ma zagwarantować kontynuację prac.
Comments (0)