Konserwatyści chcą zablokować decyzję CRTC o opłatach dla Netflixa i Amazona
Konserwatyści chcą zablokować decyzję CRTC o opłatach dla Netflixa i Amazona

Konserwatyści domagają się od rządu federalnego zablokowania decyzji Kanadyjskiej Komisji ds. Radiofonii i Telekomunikacji (CRTC), która znacząco zwiększa obowiązkowe wpłaty serwisów streamingowych na produkcję kanadyjskich treści. Liberałowie odpowiadają jednak, że nie mają prawnych możliwości unieważnienia tej decyzji.
CRTC ogłosiła w ubiegłym tygodniu, że duże platformy streamingowe będą musiały przeznaczać 15 proc. swoich przychodów osiąganych w Kanadzie na wspieranie krajowych produkcji medialnych. Oznacza to trzykrotny wzrost dotychczasowych obciążeń.
Konserwatywna posłanka Rachael Thomas złożyła w Izbie Gmin wniosek wzywający rząd do odrzucenia decyzji regulatora. Jej zdaniem nowe opłaty zostaną przerzucone na konsumentów, ograniczą inwestycje i mogą utrudnić relacje handlowe ze Stanami Zjednoczonymi.
Rząd twierdzi jednak, że ustawa pozwala ingerować jedynie w decyzje CRTC dotyczące licencji nadawczych, a nie kwestii finansowych. Stanowisko to potwierdziło biuro ministra kultury Marc Miller.
Sprawa wywołała szeroką debatę polityczną. Lider konserwatystów Pierre Poilievre nazwał nowe regulacje „podatkiem od Netflixa” i zaapelował o ich zniesienie. Z kolei przedstawiciele NDP oraz Bloc Québécois argumentują, że opłaty mają zapewnić sprawiedliwe finansowanie kanadyjskiej kultury i mediów.
Krytykę decyzji wyraziły również amerykańskie firmy zrzeszone w Motion Picture Association, reprezentującej m.in. Netflix i Amazon. Ich zdaniem nowe wymogi mogą ograniczyć inwestycje w Kanadzie.
Głos zabrał także ambasador USA w Kanadzie Pete Hoekstra. Oświadczył, że dodatkowe opłaty podniosą koszty dla kanadyjskich konsumentów i uderzą w amerykańskie przedsiębiorstwa. Zaapelował o natychmiastowe wycofanie nowych regulacji.
Comments (0)