Doświadczony pilot zginął podczas walki z pożarem
Doświadczony pilot zginął podczas walki z pożarem
Robert MacLeod
Społeczność lotnicza i strażacka w Kanadzie żegna Roberta MacLeoda – doświadczonego pilota, który zginął w katastrofie samolotu podczas akcji gaśniczej na Terytoriach Północno-Zachodnich.
Do tragedii doszło 24 czerwca w pobliżu Fort Simpson, na zachód od Yellowknife. Samolot typu Turbo Commander 690 wspierał działania przeciwpożarowe jako tzw. bird dog, koordynując pracę samolotów gaśniczych. Oprócz Roberta MacLeoda na pokładzie znajdowali się strażacy Olivier Lamy i Ryan Beck. Wszyscy trzej ponieśli śmierć.
Robert MacLeod był pilotem Buffalo Airways od trzech sezonów. Miał ponad 25 lat doświadczenia w lotnictwie. Wcześniej pilotował samoloty gaśnicze i ratownicze w Nowym Brunszwiku, pracował także jako instruktor lotniczy oraz pilot lotów medycznych.
Firma Buffalo Airways pożegnała go jako cenionego mentora i profesjonalistę, podkreślając jego doświadczenie, opanowanie oraz gotowość do wspierania młodszych pilotów.
Okoliczności katastrofy bada Kanadyjska Rada Bezpieczeństwa Transportu. Wstępne ustalenia wskazują, że samolot rozpadł się w powietrzu przed uderzeniem w ziemię. Śledczy nie odnaleźli lewego skrzydła ani usterzenia maszyny.
Do czasu wyjaśnienia przyczyn katastrofy służby bezpieczeństwa publicznego prowincji Saskatchewan wycofały z użytkowania trzy podobne samoloty typu bird dog, które przejdą szczegółowe kontrole techniczne.
Fort Simpson od końca czerwca pozostaje objęte nakazem ewakuacji z powodu rozległych pożarów lasów. Śmierć pilota i dwóch strażaków przypomina o ryzyku, jakie każdego dnia podejmują osoby uczestniczące w akcjach gaśniczych podczas jednego z najtrudniejszych sezonów pożarowych w Kanadzie.
Robert MacLeod przed swoim samolotem.
Comments (0)