„Izrael nie będzie tego tolerował”. Netanjahu grozi Turcji
„Izrael nie będzie tego tolerował”. Netanjahu grozi Turcji
Benjamin Netanjahu i Recep Erdogan
Stosunki Izraela i Turcji gwałtownie się pogarszają. Biuro premiera Benjamina Netanjahu nazwało prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana „antysemickim dyktatorem”. To odpowiedź na działania Ankary, która wystąpiła o wydanie międzynarodowego nakazu aresztowania izraelskiego premiera. Spór dotyczy już nie tylko wojny w Strefie Gazy, ale również rosnącej rywalizacji obu państw w Syrii.
W oświadczeniu kancelarii Netanjahu zarzucono Erdoganowi prześladowanie przeciwników politycznych i dziennikarzy oraz wspieranie Hamasu. Izraelskie władze oskarżyły go także o próbę rozszerzenia konfrontacji z Izraelem na terytorium Syrii.
„Izrael nie będzie tego tolerował” – zapowiedziano w komunikacie.
Bezpośrednim powodem ostrej reakcji Jerozolimy były działania tureckiego wymiaru sprawiedliwości. Minister sprawiedliwości Akın Gürlek poinformował w piątek, że Turcja wystąpiła do Interpolu o wydanie tzw. czerwonej noty wobec Netanjahu.
Postępowanie ma związek z przechwyceniem przez Izrael w maju flotylli Sumud, która próbowała dostarczyć pomoc humanitarną do Strefy Gazy. Tureckie władze zarzucają izraelskiemu premierowi m.in. ludobójstwo i zbrodnie przeciwko ludzkości.
Kolejnym punktem zapalnym stała się Syria. Izrael zaatakował bazę lotniczą Abu al-Duhur na północy kraju, twierdząc, że obiekt miał zostać wykorzystany do rozmieszczenia tureckich wojsk. Zarówno Ankara, jak i Damaszek zaprzeczyły, jakoby planowano utworzenie tam tureckiej bazy.
Najnowszy konflikt jest kolejnym etapem gwałtownego pogorszenia relacji między oboma państwami. Napięcie wzrosło szczególnie po rozpoczęciu wojny w Strefie Gazy, gdy Erdogan stał się jednym z najostrzejszych krytyków działań Izraela.
Jednocześnie coraz poważniejszym źródłem sporu staje się Syria, gdzie rosnące wpływy Turcji zderzają się z interesami bezpieczeństwa Izraela. Najnowsza wymiana oskarżeń pokazuje, że konflikt między Ankarą a Jerozolimą zaczyna wykraczać daleko poza kwestię Gazy.
Comments (0)